ramzes190 napisał(a):

Janicki 3 błędy w jednej akcji. Podanie, podanie i krycie na radar. Nawet się nie odwócił, żeby zobaczyć gdzie . Reszta się przyglądała.
Jeśli to nie jest gra na zwolnienie trenera to ja już nie wiem.
|
U Janickiego to nie jest gra na zwolenienie trenera,
on gra tak od zawsze. Serio. Już ponad 200 meczów w ESA, trzeci klub i wciąż to samo. Nawet w 1. meczu w Wiśle, gdy przegraliśmy u siebie ze Śląskiem miał problem z wybiciem piłki, przez co powinniśmy stracić gola na początku. Nie potrafię wyjaśnić co widzą w nim kolejni trenerzy. Coś jak z Boguskim, który w zeszłym sezonie nie zagrał dobrego meczu, a mimo to przedłużono z nim kontrakt.
ramzes190 napisał(a):

|
Legia pokazała jak się traktuje legendy, bez skrupółów kończymy konktrakty, jak jest okazja to jakieś krótkie podziękowanie i do widzenia. U nas Radocic/Kucharczyk grali by jeszcze ze 2-3 lata, człapiąc po boisku jak Brożek.
|
W Legii zbyt szanują swój klub i swoje mordy, by nazwać Kuchego, Rzeźniczaka czy Radovica legendami. Legendy Legii to Lucjan Brychczy i Kazimierz Deyna. Legendy Wisły to Henryk Reyman, Kazimierz Kmiecik i Jakub Błaszczykowski (głównie za powrót i akcję ratunkową). Przestańmy nazywać wszystkich wieloletnich zawodników legendami i oddawać im cześć. Szanujmy się i nasz klub.