|
Nie będę tutaj trenera bronił za wczoraj, bo nie ma za co.
Pierwszy karny kutas za wystawianie Klemenza w pomocy, zaczęliśmy mecz w 10 - przecież ten gość po prostu nie potrafi tam grać. Trzeba było wystawić Pawłowskiego.
Drugi karny kutas za zmiany w przerwie - no tak, lepiej dalej trzymać Klemenza w pomocy, zamiast go zmienić albo jednego ze stoperów (patrząc na stan w jakim był Janicki u reporterów to decyzja wydawała mi się oczywista).....
Trzeci karny kutas za motywację i pracę nad psychiką drużyny. A właściwie jej brak. Widać było jak Janicki dawał wywiad, że gość się nie nadaje do wyjścia na drugą połowę tak jest rozbity mentalnie. Ten chłop prawie płakał do mikrofonu zamiast być w....iony - z takiej mentalności nie będzie niczego. Nie raz już zdarzały się przecież mecze, że drużyny przegrywały mocno do przerwy - i potrafiły zareagować, żeby uniknąć kompromitacji. Tutaj było już tylko gorzej.
Ja też zaczynam się skłaniać do opinii, że za sferę mentalną zespołu odpowiadał Sobol. Duet Stolarczyk - Sobol działał świetnie niestety sam Stolar ma ogromne problemy z ogarnięciem i wstrząśnięciem szatnią. O ile lubię styl gry jaki trener preferuje to się wcale nie zdziwię, jeśli zarząd nie wytrzyma ciśnienia. Nie wiem czy sam bym je wytrzymał po takiej wielopoziomowej kompromitacji. Jedno jest pewne - jeśli za tydzień Stolar nie zbierze ich do kupy i nie zaczniemy grać to - mimo całego szacunku do niego i tego, że uwielbiam jak Wisła gra piłką i dominuje (styl z poprzedniego sezonu) to trzeba będzie szukać strażaka, który będzie umiał naszymi grajkami mocno wstrząsnąć.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 28.10.2019 o godz. 10:17.
|