Delgado napisał(a):

To prawda, ale mnie właśnie najbardziej irytuje to, ze nasz zarząd zamiast rozmawiać WALCZY z miastem.
I co gorsza takie korpo cwaniaczki jak żeglarz i binarny działają na ludzi z magistratu jak płachta na byka, bo stawiam wszystko, ze gdyby przyjęto pokorę, że klubem zarządzała patola, że robimy co możemy, ze prosimy itd, to jakoś by się z tym miastem dogadało.
Ale nie, oni pouczają urzędników, że im byznesowo korzystne propozycje składają, a tamci słuchać nie chcą, no JPRDL
|
Ale jak mają pokazać pokorę skoro od pół roku nie mogą się doprosić o spotkanie z prezydentem?