|
Widzę dwie opcje: trener nie jest wylewny do mediów, chce trzymać sprawy szatni w szatni, jest na tyle inteligentnym gościem że widzi co się dzieje i ma plan naprawczy. Jeśli dlatego mydli oczy kibicom jestem w stanie to zdzierżyć.
Druga opcja: nie ma pomysłu, ale ma wiarę że się uda. Liczy na odwrócenie się szczęścia i że "jakoś to będzie". Dojdzie Basha, Kuba i za 2-3 kolejki zaczniemy wygrywać.
W megalomanię nie wierzę, bo nie ten typ człowieka. Gorzej jeśli jest faktycznie większym optymista niż kibice i na dobrą sprawę nie wie jak wyjść z tej sytuacji.
W żadną zmianę do grudnia nie wierzę, bo w klubie mają większe problemy niż osoba trenrra. Jeśli Stolarczyk "osiągnie" miejsce spadkowe na koniec roku to na 50/50 będą w klubie szukać innych opcji trenerskich. Rewolucja kadrowa sądzę że tak czy siak nas nie ominie (jak co pół roku zresztą).
|