raindog napisał(a):

Chciałem wczoraj skomentować świeżo po audycji ale się powstrzymałem bo za dużo by było inwektyw
Ogólnie słuchanie tego to strata czasu, podejście Stolara można podsumowac jednym zdaniem:
"jest super, jest super, więc o co ci chodzi? "
Ewidentnie odleciał na księżyc a nasz pion sportowy to najwyraźniej kółko wzajemnej adoracji
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"