MaLk napisał(a):

...
Strategia, którą zaproponował Obidziński, jest niesamowicie ryzykowna. Piszę tu o strategii zostawienia części budżetu na uzupełnienia w przerwie, jeśli będzie taka potrzeba. W polskich realiach taka rozpaczliwa łapanka w zimie najczęściej kończyła się źle. Zgrywanie "nowego" zespołu w meczach o wszystko, z udziałem spadochroniarzy niezwiązanych emocjonalnie z klubem, ze stratą punktową na starcie jest proszeniem się o kłopoty.
|
Niekoniecznie.
Byłaby ryzykowna, gdyby kryzys nas dopadł w grudniu.
Skoro JUŻ wiadomo, że jest kryzys to można się spokojnie przygotować do okna transferowego.
Pytanie czy ktoś już obserwuje zawodników, na których nas teoretycznie stać.