Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#109
Stary 21.10.2019, 12:28
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Ja mam takie pytanie do Ciebie nie podważając metodologii i wyniku:
1. Informacja 0,5 - 2 mln za stadion jakie ma znaczenie? Czy te kwoty nie są już niejako "ujęte" w budżetach?
Wszystkie wydatki ponoszone przez dany klub w danym roku są ujęte w budżecie. Tutaj porównujemy jednak to, ile rzeczywiście dany klub może realnie przeznaczyć na swoją podstawową działalność, w domyśle głównie na pensje dla piłkarzy i pionu sportowego. Oczywiście, porównanie jest zgrubne, tylko po to, żeby unaocznić rozmówcy faktyczną skalę nieadekwatności tego, co napisał. Żeby porównanie było rzetelne, należałoby dokonać dalszych analiz. Np. trzeba byłoby uwzględnić nie tylko spłaty długu, ale i koszt jego obsługi (choćby odsetki, które Wisłę kosztowały dodatkowe 0,6 mln zł), których niezadłużony podmiot nie ponosi. Do tego wyłączenie pionów niezwiązanych z podstawową działalnością (np. kadry, rachunkowość). Do tego kwestia przychodów incydentalnych, jednorazowych, które są nadzwyczajne w danym roku i budując "racjonalny" budżet na dany sezon, nie powinno się i uwzględniać (np. 4 mln zł z emisji akcji Wisły - było, minęło, od razu zostało wydane na spłatę zobowiązań i nie można kontraktując zawodników na kolejny sezon zakładać, że takie 4 mln zł będzie się corocznie powtarzać).

Chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby porównywać tę część "budżetu" klubu, która rzeczywiście jest do jego dyspozycji na cele rywalizacji sportowej, wtedy porównanie jest adekwatne.

Cytat:
2. Podobno kilku piłkarzom część pensji (całość) jest płacona przez sponsorów. Czy te kwoty już zawierają się w budżecie (Wisła pokazuje je jako sponsoring) czy tez nie? Jeśli nie to nie zmieni to wielkości faktycznego budżetu Wisły?
Tak, są już w budżecie Wisły i to Wisła płaci piłkarzom całość pensji, a ewentualny "sponsoring" może co najwyżej polegać na tym, że ktoś płaci Wiśle za "coś" i dzięki temu SA ma pieniądze na pokrycie całości pensji. Nie sądzę, żeby ktoś próbował (tak jak kiedyś Ruch) puszczać przez inne podmioty fikcyjne umowy. Byłoby to, delikatnie rzecz ujmując, ryzykowne z punktu widzenia prawa związkowego.
Odpowiedz cytując