MaLk napisał(a):

Ech... no dobra, jak matematyka, to matematyka.
Na początek zastrzeżenie: budżet w polskich realiach ekstraklasy jest liczony jako poziom kosztów (wydatków), nie przychodów (wpływów). Jeśli przychody danego roku budżetowego nie pokrywają kosztów, powstaje strata, którą trzeba jakoś pokryć.
Co do meritum: Piast nie ma długów do spłacania, dlatego swój budżet może w całości przeznaczyć na koszty działalności operacyjnej w danym roku. Stąd jego budżet w wysokości 25 mln zł (zakładając, że rzeczywiście dotyczy tego roku), jest z punktu widzenia możliwości przeznaczenia określonej kwoty na działalność bieżącą w danym sezonie mniejszy niż 30 mln zł budżetu Wisły.
Prosta matematyka: Wisła w tym roku spłaciła 10-11 mln zł starych zobowiązań (vide właśnie wywiady z Obidzińskim). Do tego do końca października musi spłacić kolejne 1,7 mln zł starych zobowiązań dla miasta. Dalej, Piast płaci miastu za wynajem swojego stadionu 0,5 mln zł, Wisła ponad 2 mln zł.
No to liczymy:
- pieniądze do dyspozycji Piasta na działalność sportową w danym roku: 24,5 mln zł (25-0,5)
- pieniądze do dyspozycji Wisły na działalność sportową w danym roku: 15,3-16,3 mln zł (30-10(11)-1,7-2).
Teraz widzisz różnicę?
|
Ja mam takie pytanie do Ciebie nie podważając metodologii i wyniku:
1. Informacja 0,5 - 2 mln za stadion jakie ma znaczenie? Czy te kwoty nie są już niejako "ujęte" w budżetach?
2. Podobno kilku piłkarzom część pensji (całość) jest płacona przez sponsorów. Czy te kwoty już zawierają się w budżecie (Wisła pokazuje je jako sponsoring) czy tez nie? Jeśli nie to nie zmieni to wielkości faktycznego budżetu Wisły?