|
Kluczowe mecze przed nami (i nie mówię tu o Warszawie). Po meczu z Piastem można powiedzieć, że:
1. Stolar sam zdaje się wycofywać z pomysłu wykonywania stałych fragmentów przez 2 zawodników (tak jakby 2 nieumiejących dośrodkować miało to zrobić lepiej niż 1 który nie umie dośrodkować). Zatem z Piastem mieliśmy o jednego więcej do obrony przed kontrami po naszych stałych fragmentach (które generalnie kończą się tylko kontrami dla rywala).
2. Stan kadry jest fatalny. Mamy naprawdę niskiej jakości piłkarzy, w dodatku ci, którzy w piłkę umieją grać (Sadlok) są kompletnie bez formy. Nie mi oceniać kto jest za to odpowiedzialny.
3. Stolar zniszczy Carlosa jeśli bedzie go dalej wystawiał na skrzydle. To jest zawodnik kompletnie bez dynamiki. Komediowo wyglądają sytuacje, gdzie przedrybluje on obrońcę, który za 2-3 sekundy go dogania. Carlos to najwolniejszy zawodnik na boisku i pewnie jeden z wolniejszych ludzi na stadionie wczoraj. Coś tam potrafi jak zagra w środku, nawet można mieć nadzieję, że odpali, ale na Boga nie na skrzydle. Na tej pozycji chłop zostanie zniszczony psychicznie, to jakby Messiego postawić na bramce.
4. Nie widać pracy trenera w ofensywie. Nie ma nawet najprostszych schematów. Prawdopodobnie jest to efekt tego, że praktycznie nie ma meczu, żeby razem zagrało 7-8 zawodników z pierwszej jedenastki. Ciągle jakaś zbieranina, która coś tam próbuje zmontować.
Jak z meczów ze Śledziami i Rakowem nie wywieziemy co najmniej 4 punktów, to będzie naprawdę gorąco.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|