raindog napisał(a):

|
Ale zobacz, że jak piłkarzom uderzyła adrenalina i graliśmy prymitywną lagę do przodu, to lepiej to wyglądało, niż nasza wyćwiczona tiki-taka (taktyka na zero obrony, zero ataku). Ot, jak zaczęliśmy grać - byle do przodu, to przynajmniej piłka szybko chodziła i jakieś sytuacje się pojawiły.
|
Też miałem takie spostrzeżenia.
I poraz pierwszy sami niestrzelilismy sobie gola gubiąc piłke pod naszym polem karnym, ale Piast je nam strzelił.