|
I warto dodać, że gdy zawodniczka była w klubie i decydowano się z nią rozwiązać kontrakt to po 1 - budżet sekcji był z 5 razy większy niż teraz, po 2 - w klubie rządziła Marzena S. i jej świta (albo raczej wiadomo kto i ich świta w postaci Marzeny S.), prawnikiem też był kto inny i kto inny stał na czele sekcji. Generalnie winnych już w klubie nie ma, zostały ich błędy...
|