Brozinho_23 napisał(a):

W kularach mówiło się, że Leśnodorski bardziej chciał sobie przygotować kampanie na stanowisko prezesa PZPN tym pomaganiem.
PS: Czemu większość ludzi w swoich wyliczankach dotyczących ludzi ratujących Wisłę pomija p. Tomasza Jażdżyńskiego, przecież jego wkład w uratowanie był ogromny.
|
Wydaje mi się, że jak ma pomóc w ratowaniu klubu, to taka kampania jest z moralnego punktu widzenia do zaakceptowania
Stelio napisał(a):

|
Poziom jaki prezentuje Wisła to nie jest ekstraklasa, to jest conajwyzej 1 liga i to nie walka o awans a spokojne utrzymanie. My nie walczymy przed upadkiem, my już upadlismy... za 2 lata minie równe 10 lat od ostatniego mistrzostwa, przez ten czas zaliczamy regularny regres... najpierw średniak a teraz chłopiec do bicia a droga jaka podążamy to ruch a nie widzew czy łks... czy jest jeszcze sens walczyć i oglądać powolny upadek sportowy i finansowy? Przypominamy pacjenta który jest od 8 lat w śpiączce, może największy sens jest dać mu umrzeć i zacząć od nowa a nie utrzymywać go sztucznie przy życiu... i tak wiem że to co pisze to strasznie emocjonalny wysryw i to pod wpływem ale ....a ile można znosić taki stan rzeczy... przykro się ....a robi chyba każdemu człowiekowi któremu dobro Wisły leży na sercu...
|
Jest to twierdzenie zgoła nieuprawnione. Między 2012-2016 Telefonika przygotowywała się do wycofania z klubu. Do 31.12.2018 w klubie działała patologia i to były główne powody obecnego stanu rzeczy. W tym momencie widać w końcu światło w tunelu, ale oczywiście na obecną chwilę musimy zaliczyć klasyczne dno, żeby się od niego odbić(wydaje mi się, że to ten czas) a czas powrotu na szczyt krótki nie będzie. Tylko nieskazitelną, czystą i nieustępliwą pracą u podstaw jesteśmy w stanie podnieść klub małymi kroczkami. Najlepszym ze sposobów to oczywiście:
https://bilety.wisla.krakow.pl/impre...iwice,182.html
Ale gdy się poddamy, to nikt za nas tego nie zrobi.