Cytat:
Cholera wie co by było jakby tu podstawili swojego Vanna Ly na dobre. A tak to sprawa stała się na tyle medialna i na tyle zainteresowała się tym prokuratura, że już macki WSH nie wystarczyły i sprawa im się jebła.
I to zasługa Jadczaka?
Cytat:
Może gdyby nie m.in Jadczak to dziś Wisły już by definitywnie nie było. Może Majchrowski ze swoimi psami już by przeforsowali myśl na temat zburzenia stadionu lub wygnania z niego Wisły
Zastanówcie się jescze, skoro Jadczak tak bardzo chce tępić patologiczne zachowania w Wiśle o okolicach to dlaczego słowem nie wypowiedział się na temat afery ze stadionem, absurdalnego stanowiska miasta w rozmowach z Wisłą a interesują go tylko złe informacje na temat naszego klubu. Bo może działania Jadczaka nie zmierzają w stronę ustabilizowania sytuacji, a wręcz przeciwnie?
Pisałem już sto razy - jeśli kto wierzy w dobrą wolę Jadczaka, to jest po prostu naiwny.
|
Nie mówię, że wszystko jest zasluga Jadczaka i że sam niczym TW Bolek obalył gangsterów w Wiśle itd Mówię po prostu, że gościu zaczął temat naświetlać. Przebił się z tym do szerokich mediów a nie lokalnych gazetek. Po jego publikacjach się robiło najgłośniej i to jego materiały były szeroko komentowane przez resztę mediów.
Materiał o bandytach rzadzacych Wisłą ukazał się w połowie września 2018 roku. No tak, to już było u schyłku tych rzadów ale należy też pamiętać, że materiał taki nie powstaje miesiąc tylko dłużej i gościu się dużo wcześniej uczepił WSH i Dukata z Sarapatą jak rzep i drążył temat.
I nie mówcie, że wszystko już było wtedy pozamiatane bo 15 wrzesnia to jeszcze wiele osób nie wiedziało za dużo i dalej było nieswiadomych. Z tego co pamiętam do listopad/grudzień to był już taki termin, że komu miały się oczy otworzyć to się ostatecznie otworzyły.
Nie przypisuję mu jakichś szczególnych zasług. Po prostu był jedną z osób, które ten temat nagłasniały i m.in niemu to odcięcie od WSH i Sarapaty, Dukata i spółki nastąpiło. Bo może gdyby nie to, to dziś by dalej Sarapata czy Dukat świecili swoimi mordami i udawali miłość do klubu.
To nie był tylko problem z WSH ale i Sarapatą, Dukatem, Czerwińskim czy Szymańskim. Tam wszyscy jebali Wisłę. I nie gadajcie, że sprawa była taka oczywista bo gdyby nie ostatnie 12 miesięcy, które ostatecznie wszystko wyjaśniło i m.in. nie Jadczak to dziś by np wielu broniło Dukata, Szymańskiego i Czerwińskiego gdyby ktoś ich zaatakował personalnie.
Jadczak nie interesuje stadionem itd. Nikt nie mówi, że się interesuje. Gonił WSH, gonił Dukata po cmentarzach i Sarapatę po korytarzach stadionu im. Henryka Reymana? Gonił. Robił to na długo przed finałem wszystkiego (listopad/grudzień 2018)? Robił. Także dołożył swoją cegiełkę i generalnie chwała mu za to. Może chce źle, nie mówię, że nie, może chodzi o fejm, ale ja to mam w dupie bo liczy się, że przyniósł swoimi działaniami korzyść Wiśle i pomógł rozjebać ten układ, który doslownie prowadził do grobu Wisłę i na prawdę jeszcze tydzień, miesiąc czy pół roku ich rządów i może by nie było już nawet co ratować. Te ..... ssały nawet kasę z Wisły jak już już był wieszczony upadek, zmiana właściciela na Vannę, jak wszystkie media w Polsce o tym mówiły, to jeszcze wynosili z klubu aby kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy...
Cytat:
|
My nie walczymy przed upadkiem, my już upadlismy... za 2 lata minie równe 10 lat od ostatniego mistrzostwa, przez ten czas zaliczamy regularny regres... najpierw średniak a teraz chłopiec do bicia a droga jaka podążamy to ruch a nie widzew czy łks... czy jest jeszcze sens walczyć i oglądać powolny upadek sportowy i finansowy? Przypominamy pacjenta który jest od 8 lat w śpiączce, może największy sens jest dać mu umrzeć i zacząć od nowa a nie utrzymywać go sztucznie przy życiu...
|
Tu się nie zgodzę, nie zgodze się że idziemy drogą ŁKS i Widzewa. Chociaż dokładnie sprawy dwóch łodzkich klubów nie pamiętam i tak nie śledziłem to wydaje mi się, że tam ciągle był regres finansowy, zero odpowiedzialności zarządu (mieli takich swoich złotoustych Dukatów i Sarapaty i tyle) a u nas od roku w całej tej chujowszczyźnie w jakiej tkwimy zaliczamy progres finansowy tzn zaczynamy realnie wychodzić z długów. Przynajmniej mam taką nadzieję, że to co mówi zarząd to prawda a nie jakaś kreatywna księgowość i ukrywanie długu aby tylko powiedzieć, że się zmniejsza. Ale jeśli wierzyć słowom prezesa to zmniejszyliśmy dług o kilka mln. Sportowo jest gorzej, racja, ciężkie czasy. Jest jeszcze problem ze stadionem i tym .....m Majchrowskim. Ale jeśli sportowo aby nie spadniemy do I ligi i jakoś z tym stadionem się sprawa ustabilizuje to nawet bez wielkiego inwestora jesteśmy w stanie w kilka lat wygrzebać się z długów.
A jeśli to się uda i wyjdziemy na zero to dopiero wtedy można myśleć o wynikach czyli konkretne zalążki skautingu, transfery, może w końcu jakies gotówkowe, wyższe pensje czyli pozwolenie sobie na zatrudnianie lepszych piłkarzy.
Budowanie teraz tych wszystkich struktur, transfery i lepsza kasa dla piłkarzy mając na względzie obecne zadłużenie to byłby krok w przepaść bo zamiast zmniejszać dług o kilka mln na rok to by ta kasa szła na obsługę pensji itd czyli długi by nas zjadły.
Jak się to uda to dopiero wtedy realnie jakiś inwestor itd się może zainteresują Wisłą.
Niszczono klub kilka lat. łatwiej jest psuć niż budować. Także teraz zanim wrócimy do stanu sprzed rozbiórki to minie jakas dekada. Oby Bóg nas miał w swojej opiece...