MaLk napisał(a):

Nie wiem po kiego grzyba przywołujecie ten mecz, który jednak był ewenementem. Przypomnę, że tam przegrywaliśmy 0:2, a gdyby Lech jednak strzelił tę "setkę" na 0:3, zapewne wynik końcowy byłby podobny do dzisiejszego.
W kontekście dzisiejszego meczu martwi to, że nawet w pół-rezerwowym składzie i nawet na Lechu jesteśmy tak łatwi do rozszyfrowania. Wystarczy dać nam grać, nawet bez specjalnego pressingu, prędzej czy później sami podarujemy bramkę przeciwnikowi, co zresztą wprost przyznał nawet trener Lecha po meczu...
Plus tego meczu - nie musieliśmy oglądać wolnych Sadloka. Oraz to, że zobaczyliśmy ile są warci ci, których część komentujących tak się domagała, Grabowski (jak to leciało? w końcu to reprezentant, na pewno sobie poradzi!), Szot czy Zdybowicz. No więc wyszło na to, że nie mamy żadnych sensownych alternatyw w stosunku do tego, co już widzieliśmy, Stolarczyk jednak nie sabotuje składu, chowając złośliwie przed nami diamenty, żeby mógł grać Boguski.
Jest źle, a rozwiązaniem naszych problemów nie jest zmiana trenera, tylko powrót do gry tych, którzy są w stanie dać drużynie jakość.
|
Fakt, o ile mecz z Błękitnymi niewiele osób widziało, o tyle teraz nikt raczej nie będzie kwestionował sensu Klemenza czy Boguskiego na boku obrony. To przerażające, ale "młodzi" są aż tak chujowi. Grabowski z taką grą nie ma czego szukać w 1 lidze, pewnie w drugiej też nie...