MaLk napisał(a):

Nie wiem po kiego grzyba przywołujecie ten mecz, który jednak był ewenementem. Przypomnę, że tam przegrywaliśmy 0:2, a gdyby Lech jednak strzelił tę "setkę" na 0:3, zapewne wynik końcowy byłby podobny do dzisiejszego.
W kontekście dzisiejszego meczu martwi to, że nawet w pół-rezerwowym składzie i nawet na Lechu jesteśmy tak łatwi do rozszyfrowania. Wystarczy dać nam grać, nawet bez specjalnego pressingu, prędzej czy później sami podarujemy bramkę przeciwnikowi, co zresztą wprost przyznał nawet trener Lecha po meczu...
Plus tego meczu - nie musieliśmy oglądać wolnych Sadloka. Oraz to, że zobaczyliśmy ile są warci ci, których część komentujących tak się domagała, Grabowski (jak to leciało? w końcu to reprezentant, na pewno sobie poradzi!), Szot czy Zdybowicz. No więc wyszło na to, że nie mamy żadnych sensownych alternatyw w stosunku do tego, co już widzieliśmy, Stolarczyk jednak nie sabotuje składu, chowając złośliwie przed nami diamenty, żeby mógł grać Boguski.
Jest źle, a rozwiązaniem naszych problemów nie jest zmiana trenera, tylko powrót do gry tych, którzy są w stanie dać drużynie jakość.
|
Przywolujemy go po to,,zeby dac niektorym do myslenia,ze to nie ustawienie,a brak odpowiedniej jakosci pilkarzy jest obecnym problemem Wisly. Tu nie chodzi o ewenement,bo w tamtym sezonie podobnym "ewenementem" byl np mecz z Legia,tez przegrywany 2:0,a ledwo Legia uratowala remis. Z Korona dwukrotnie przegrywalismy 1 bramka,a skonczylismy wladowaniem 6 bramek. Tu chodzi o to,ze to ustawienie przy wyzszej jakosci pilkarzach daje i efekty punktowe,i efektowna gre. Wiem,ze to wiesz,ale przypominamy to tym,ktorzy nie bedac w wiekszosci w podeszlym wieku wykazuja pierwsze objawy starczej demencji.
A tak a propos - ja wiem,ze u nas popularne jest formulowanie tez "a gdyby jedno to wtedy drugie". Faktem jest,ze Lech nie potrafil strzelic 3 bramki,a my potrafilismy mu strzelic 5. I tego sie trzymajmy.
I jeszcze jedno juz do wszystkich - jeszcze raz przypomne,ze w tamtym meczu Lech mial Janickiego. Teraz mamy go my.
RAFi89 napisał(a):

Z tego samego co liczba 63 straconych bramek, czyli wesołej gry w której dzięki nie najgorszej ofensywie potrafiliśmy sobie jakoś radzić. Niestety dzisiaj defensywa dalej jest tragiczna a w ofensywie mamy spory problem i z takiej gry nic nie będzie.
Mamy spore problemy kadrowe i to winą Stolarczyka nie jest ale jeśli dalej będziemy w takim składzie próbować grać jak w poprzednim sezonie to efekt końcowy może być dramatyczny.
Dzisiaj Lech dosłownie nie musiał nic na boisku robić, wyszli jakby byli zadowoleni z remisu a zakończyli mecz z wynikiem 4:0.
|
A co bys zmienil ? I kto mialby to wykonac ?