raindog napisał(a):
|
Zdaje się, że to odbudowanie piłkarzy polegało na tym, że po prostu trafiali do szatni ze świetną atmosferą. Poza tym Wisła grała ultraofensywnie - wygrała jeden mecz, 3 przegrała, ale i tak każdy pamiętał ten błysk z tego jednego. Nasza widowiskowa gra skończyła się w połowie września 2018 - z wyjątkiem marca 2019, a i tak w mediach cały czas mówili o pięknie grającej Wiśle. ...a my od kilku spotkań akcji nie potrafimy sklecić. Taki sam mecz zagraliśmy z Zagłębiem i ŁKS'em. Tak samo bez pomysłu.
|
To skąd się zatem wzięła liczba 67 zdobytych goli przez Wisłę w przeciągu ostatniego sezonu? Przypomnę tylko, że to aż o 16 goli więcej od Wisły Kiko i Carrillo z sezonu 2017/18, która to była personalnie lepszą drużyną. Sama atmosfera w szatni sprawiła taki przyrost w statystyce zdobytych bramek?