Ogryzek napisał(a):

|
Podsumowując. Jest najlepiej jak być może, a tylko zbieg plag egipskich sprawił ze jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Obiektywne przyczyny sprawiły ze jest jak jest. Nic tu trener zrobić nie może a jedynie przebłagać Bogów aby znieśli plagi.
|
Z całym szacunkiem ale skąd wiara, że nowy trener okaże się zbawcą obecnej Wisły Kraków? To jeszcze wiara, czy już tylko naiwność?
Jak czytam zwolenników zwolnienia trenera to mam przed oczami ludzi, którzy myślą, że nowy trener wjedzie na białym koniu, cały na biało i rozgoni wszelkie plagi egipskie... Sęk w tym, że sytuacja klubu jest taka, a nie inna i cudów nie ma co wymagać... ani od obecnego trenera, ani od jego ewentualnego następcy...
Przy czym proszę o odpowiedź któż to miałbym zostać zbawcą po Stolarczyku? Gardłować łatwo, a więc zapytuje zwolenników zwolnienia trenera... któż miałby wejść w buty Stolarczyka...?!
Na marginesie zapytać muszę, czy historia niczego was nie uczy? Ile razy mieliśmy karuzele trenerskie, które niczego nie wnosiły na dłuższą metę?! Przyjdzie nowy trener coś wygra, coś przegra, coś zremisuje ot.. zwykła losowość eklapy.. Przy czym znając historia można być pewnym, że nawet jak będzie wygrywał to podniosą się głosy, że gra defensywnie i brzydko dla oka... Zwykły dom wariatów...
Według mnie eklapa jest po szyje w g.wnie właśnie przez ciągłe zmiany trenerów... obecnie nasze kluby dostają w ryj od każdego w pucharach kto ma akurat wolne 90 minut... A dostają w ryj bo nasi trenerzy nauczyli się, że lepiej grać bezpiecznie, zachowawczo niż ofensywnie... w efekcie każdy nas leje za granicą i w sierpniu kończymy puchary...
Poza tym czego uczą się piłkarze gdy trenerzy są na karuzeli i wylatują z klubu po kilku słabszych meczach?
Uważam ,że Stolarczyk powinien wyprowadzić drużynę z kryzysu.