|
Podsumowując. Jest najlepiej jak być może, a tylko zbieg plag egipskich sprawił ze jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Obiektywne przyczyny sprawiły ze jest jak jest. Nic tu trener zrobić nie może a jedynie przebłagać Bogów aby znieśli plagi.
Trener jest tutaj sam zakładnikiem, jest bezwolnym narzędziem w rękach Bogów, to oni najpierw rzucili plagę kontuzji na zespół, a potem ukradli formę nielicznym ocalałym liderom. Nic zrobić się nie da.
Strasznie deterministyczny obraz niektórzy tu roztaczają...
btw
Tak samo nie dało się z wprowadzaniem młodych w Wiśle. Bo tak chcieli Bogowie i już. A jednak Buksa bramkę strzelił na przekór fatum i Bogom...
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|