raindog napisał(a):

Powtórzę, na ten moment temat zwolnienia Stolara, to absurd, ale fakty są takie, że nic nie gramy - a w zasadzie, nie rozwijamy się pod względem taktycznym.
|
Czy ja wiem, pierwszy mecz ze Śląskiem to totalny chaos w grze, brak pressingu, niczego nie było. Teraz gra wygląda na bardziej poukładaną w sensie taktycznym. Nie powiedziałbym, że któryś rywal nas tłamsi, a nawet że potrafi stworzyć sobie choć kilka dobrych szans.
Inna sprawa, że martwi brak formy poszczególnych piłkarzy. Vukan jeszcze tak źle nie grał odkąd przyszedł do Wisły, Sadlok od dawna nie może wygrzebać się z dołka, Drzazga jest fatalny. Może to nic nie zmieni, ale jeden mecz dla Grabowskiego dla pokazania Maćkowi, że musi mieć z tyłu głowy walkę o skład.
Kolejna rzecz to wspomniany Klemenz na prawej obronie. Ta pozycja jest mocno niedoceniania w ataku, a tam grają goście, którzy zapieprzają w obie strony, obiegają skrzydłowego, dają dodatkową opcję, w końcu potrafią dorzucić czy nawet wejść w pole karne. Klemenza nikt z rywali się nie boi, przez co mogą się skupić na pilnowaniu innych zawodników.