raindog napisał(a):

Nie kwestionuje tego, że w poprzednim sezonie było mnóstwo takich akcji. Było. Nieźle nam się grało, gdy przeciwnik miał ustawioną wysoko obronę, a jednocześnie nie stosował pressingu - jak Korona. Jednak w tym sezonie, już praktycznie ich nie ma. Jesteśmy przeczytani przez praktycznie wszystkich. Płock bardziej sam sobie strzelił bramkę, niż my im, bo gdyby nie karny, to Mak i tak by tej piłki nie sięgnął.
Powtórzę, na ten moment temat zwolnienia Stolara, to absurd, ale fakty są takie, że nic nie gramy - a w zasadzie, nie rozwijamy się pod względem taktycznym.
|
Jak chcesz rozwijać się pod względem taktycznym skoro (pomijając nawet kontuzje) co pół mamy nowy, gorszy personalnie skład? Zwłaszcza jeśli łącznik między nimi, czyli starsi piłkarze są kontuzjowani. Ewidentnie kłamiesz, manipulujesz udając że jest jakaś ciągłość między drużynami sprzed roku, pół roku i teraz. Nie ma. Najlepszy obecnie Brożek był wtedy głównie kontuzjowany, najlepsi wtedy Ondrasek, Kort, Imaz, Kostal, Kolar, Pietrzak i Peszko grają (może poza Kortem) w bogatszych klubach. To jak Mak ma się rozwijać taktycznie skoro jest tu trzy miesiące?! Przez osmozę?
Poza tym - nie masz racji co do naszych akcji. Trzeba by było zrobić statystyki, ale wg. mnie minimum połowę bramek zdobyliśmy po szybkim wyprowadzeniu piłki, nie pisząc już o sytuacjach. Nikt nas nie przeczytał, bo akcji Zdybowicza, Drzazgi czy Klemenza nie da się zanalizować. Jeden nawet jak dojdzie do sytuacji to trafi co najwyżej w bramkarza, drugi nie dojdzie w ogóle a trzeci jest stoperem. Gramy teraz jakimś śmiesznym ustawieniem które pokazuje tylko że nie mamy ławki.
Dlatego takie analizy w oderwaniu od sytuacji finansowej i kadrowej klubu są nieuczciwe i zwyczajnie głupie.