Wyświetl pojedynczy post
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#582
Stary 02.10.2019, 08:15
raindog napisał(a):Wyświetl post
Widzę, że poziom analizy piłkarskiej na poziomie dziennikarskim jest co najwyżej mierny. Zanim pomyślicie - "ooo, wybitny analityk się znalazł", zastanówcie się, na czym polegają owe analizy. Czy są tam jakieś wymierne informacje (wymierne - "to co da się zmierzyć")? Nie, puste frazesy niepodparte żadnymi argumentami. Ten piłkarz jest dobry, ten jest zły; temu wyszedł mecz, temu nie wyszedł - a chciałoby się usłyszeć dlaczego taka, a nie inna ocena. Ogólnie rzecz biorąc, wszelkie analizy mają charakter czysto estetyczny-emocjonalny, a brakuje tu choćby odrobiny rozumu.

Krótka piłka, bez zbędnego (...).

Osobiście oceny zawodników / pracy trenera dokonuję na podstawie tych dwóch elementów. Poniżej tutorial:

1. Zanim ocenicie piłkarza, włączcie se mecz i zróbcie migawki w momencie, gdy dany piłkarz otrzymuje podanie.
Czas się zatrzymuje:
a) komu może podać z pierwszej piłki?
b) czy podaniem zyska przestrzeń, zbliży się do bramki itp.?
c) czy ktoś wyjdzie mu do piłki?

2. Ilość rozegrań z klepki na mecz i zyskanie tym wolnej przestrzeni / terenu.

Te punkty są ze sobą powiązane, bo jeden nie może mieć zadowalających liczb, bez dobrych liczb drugiego drugiego. W ten sposób ocenia się prace trenera, a konkretnie to, jak ustawiona jest drużyna. Nie chcę pisać tu teraz o grze w defensywie, bo to inna bajka, choć metoda oceny podobna. Niemniej jednak, jeśli te liczby wyglądają słabo, to nie ma możliwości prawidłowo ocenić piłkarza, bo to trener spieprzył robotę w ustawieniu i piłkarz nie ma możliwości pokazania swojego potencjału.

U nas wygląda to słabo na tle innych. Chcemy grac piłką, ale kompletnie nie potrafimy tego robić. ...zresztą u 90% drużyn w ES'ie wygląda to marnie. Tyle, że ona wyszły z założenia, że nie ma się tego uczyć (później Eurow.......) i niech przeciwnik rozgrywa, w końcu odwali gdzieś Vukana -> długa do napastnika i będzie z tego bramka. Nawet ładne mecze u nas w ES'ie, to nie ładne, przemyślane spotkania, tylko mecze na dużej intensywności z wysoko ustawioną obroną po obu stronach.

Innymi słowy - inni grają to co potrafią, my gramy to, czego nie potrafimy i nawet mając lepszy skład, dostajemy wpierdziel. Zaraz się okaże, że Korona Kielce, czy Błękitni Stargard, to jakieś mega ekipy w porównaniu z nami i tylko heroicznym wysiłkiem trenera, możemy chociaż zrównać się do ich poziomu.

Ktoś powie - pierwsza połowa z Wisłą Płock. Ok, fajnie się to oglądało, ale tylko dlatego, że rywal specjalnie nam nie przeszkadzał i zostawiał dużo miejsca. I co z tego, ze mieliśmy inicjatywę, jak zagrożenie z tego było minimalne? Przypominam sobie chyba tylko strzał Maka albo Vukana z 20 metra. W praktyce graliśmy wolno, jak zwykle.

KRÓTKO:
1. Nie zwalniać trenera, bo nie stać nas na lepszego, a Moskal jest zajęty (btw - warto zrobić sobie takie migawki podczas meczu ŁkS'u; i od razu zobaczyć, jak wygląda u nich obrona, gdy się cofną -> jakie ogóry 1-2 ligowe mają w składzie).
2. Zatrudnić na drugiego trenera, kogoś, kto ma pojęcie o ustawieniu, bo za Sobola nie było jakoś wybitnie, ale też nie było takiej żenady, jak teraz.
dziękuje za tego posta, dawno nie było tutaj tak rzeczowej i merytorycznej obrony Kiko Ramireza
Odpowiedz cytując