|
Myślę, że prawd jest kilka.
Po pierwsze Stolar gwiazd za bardzo w drużynie nie ma, co widać po składzie. Nie oznacza jednak, że nie wyciągnie więcej z tych których ma. Nawet z Bashy, który jest szklany i ma wahania formy.
Po drugie widać, że budowa drużyny traktowana jest jak proces, czyli potrzeba czasu żeby obejrzeć finalny efekt. Problem tylko taki, że proces powinno obserwować się w niezmienionych warunkach, a tu akurat najważniejszy warunek, czyli piłkarze, zmieniają się zbyt często.
Po trzecie, faktycznie coś w tym jest, że Stolar częściowo nie wyciąga wniosków, mimo że inteligentny z niego gość. Pytanie dlaczego? Czy dał się zdominować przez starszyznę/kolegów i pozwala np. Sadlokowi wykonywać SFG czy na treningach Sadlok zamienia się w Messiego i gra wszystko na nos, a potem pod presją takie gówno. Czy może Chuca zadziwia na treningach lekkością i dryblingiem a na meczu pali się po dwóch nieudanych zagraniach i ciężko tu o jakieś wnioski na wprost, tylko chodzi o ciągłą, detaliczną pracę z każdym z piłkarzy?
W każdym razie nie można mu jednak zarzucić, że całkowicie beznamiętnie podchodzi do oceny sytuacji. Wybryk Boguskiego nie pozostawił bez odpowiedzi...
Zadajmy sobie pytanie, czy przypadkiem nie jest tak, że zamiast pieprznięcia ręką w stół preferuje kulturalny, poukładany sposób zarządzania i prowadzenia drużyny. Taki dorosły, bez krzyków i emocji, co w przypadku kryzysowych sytuacji sprawdza się długofalowo, a nie w 5 minut i efekty zobaczymy za jakiś czas. I może dlatego tak jest na rękę współpraca z nim zarządowi, który sam prowadzi podobną komunikację i styl w biznesie. I może tym bardziej takie podejście jest widoczne teraz, kiedy zabrakło energii Radka, który właśnie w taki sposób uzupełniał się ze Stolarczykiem.
W każdym razie dajmy czas. I najlepiej 2-3 lata stabilnego składu.
|