Wyświetl pojedynczy post
Boracik86
Member
 
Od: 09.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#94
Stary 26.09.2019, 18:01
Dobra. Ktoś wrzucił taką relację z meczu na fejbsuka:


"Byłem na meczu Wisły po raz pierwszy po 2 latach. Mieszkam niedaleko Stargardu, więc wykupiłem bilet na mecz by obejrzeć Wisłę z bliska po dwóch latach. Specjalnie już dwa tygodnie temu jechałem 50 km, by zaklepać bilet, oczywiście na meczu komplet.
Wisła prowadziła grę i miała bardzo dużo wolnego miejsca na skrzydłach. Jednak albo piłki były wrzucane na albo wiecznie spóźnionego Zdybowicza, albo na nieistniejącego w powietrzu Drzazgę. Ale ok, Drzazga jeszcze szarpał po całości, wychodził do piłek. Niestety, problemem był środek - tam młody Pawłowski kompletnie nie istniał, a Basha nie wiadomo co grał - powinien dostać dwie żółte za faule taktyczne.
Boguski na boku obrony - to on stracił piłkę, co spowodowało szybką akcję i karnego Pawłowskiego (jak już mówiłem, dramatyczny mecz).
Drugi karny to już wynik tego, że Szota albo jest wolny, albo oddychał płucami - 40 metrów próbował powalić przeciwnika, no i udało mu się, tyle że dopiero w polu karnym.
No ale oba karne zaczynały się od strat doświadczonych zawodników i ciężko mi wytłumaczyć tę nonszalancję - tak jakby nie spodziewali się, że Błękitni potrafią założyć pressing. Drugi karny to albo Wojtkowski, albo Savicević, nie widziałem dokładnie, ale to z tej strefy poszła kontra.
Boguski na boku obrony to nigdy nie powinno się powtórzyć, straty i brak zabezpieczenia strony były skandaliczne. Pawłowski NIC nie ogarniał w środku, nie umiał nawet na czas podchodzić pod obrońców. Grabowski WSZYSTKIE piłki ze stałych fragmentów jakie miał, wykopał w maliny. Wojtkowski tak jak w lidze - z ryjem do sędziów i poza tym nic nie pokazuje.
Jedynym plusem meczu był Kummah - walczył, był wszędzie, wystawiał się do podań i zakładał świetny pressing.Jako o jedynym mogę powiedzieć w tym meczu, że umiał i chciał - chociaż niestety przy 0:1 dobrą sytuację też zmarnował, 12 metrów do bramki, ale na pełnym wślizgu, to przestrzelił.
Savicević i Mak wyraźnie rozruszali grę, natomiast Wojtkowski nie umiał znaleźć sobie pozycji na boisku i podchodził pod obrońców, robił dryblingi, no i cóż. Jedna taka zabawa z Savicevicem i idzie akcja na drugiego karnego. Mam w ogóle wrażenie, że Wojtkowski jest aspołeczny i nie trzyma z resztą grupy, bo przed meczem słuchał sobie muzyki, kiedy reszta grupy trzymała się razem
Dramatycznie to wygląda. Prowadzenie gry po stronie Wisły, ale w klarownych sytuacjach po równo. Błękitni mieli słupek po rożnym, jedną sam na sam i po szybkich kontrach 3 albo 4 sytuacje strzału tuż przed szesnastką, które lądowały w malinach, ale lepsze drużyny mogłyby walnąć gola.
Nie umiemy wrzucać - bo nie mamy na kogo Balicki czy Buksa może lepiej by strącali piłkę niż Zdybowicz, któremu należy się jeszcze BURA za wymuszenie karnego. Kiedy drugi raz przewrócił się w polu karnym widziałem jak sędzia chciał pokazać mu czerwoną, ale jak mówię, sędziowie byli wielce łagodni dla nas.
JJJBG. Niestety, sytuacja kadrowa jest dramatyczna. Gra także. Nie ma szaleńczego pędu jak w poprzednim sezonie, tylko szary ligowy dżemik..."
Odpowiedz cytując