|
Vashut Też bym chciał, aby Wisła sprawiła jakieś niespodzianki w najbliższych 4 kolejkach (a każde zwycięstwo taką niespodzianką będzie).
Jedna uwaga. Ja nie tłumaczę porażki Wisły pięknem piłki nożnej. Ja zwracam uwagę na rzeczywistość świata piłkarskiego gdzie takie porażki zdarzają się cały czas, a ma na to wpływ mnóstwo czynników, a nie tak jak sobie prosto i dziecinnie tłumaczą to kibice mityczne "zaangażowanie". Nawet dzisiaj, zaraz po północy miało to miejsce, gdy Sao Paulo przegrało z czerwoną latarnią ligi brazylijskiej nie strzelając przy tym karnego.
Żeby nie było. Zaangażowanie jest ważne, ale nie wystarczy, gdy nie ma jakości, umiejętności, gdy zabraknie metra czy centymetra przy strzale, czy wślizgu, gdy 2 piłkarzy ma gorszy dzień i popełnia katastrofalne błędy też nie starczy, a przeciwnik oddaje strzały życia. Gdy twoją siłą jest gra z kontry, a musisz stosować atak pozycyjny czy gdy gole są uwarunkowane obecnością konkretnego napastnika, gdy nie ma świeżości i można by tak wymieniać i wymieniać.
|