|
Mecz przegrany na własne życzenie. Wyszliśmy w bardzo dziwnym ustawieniu. Bramka dla Płocka z niczego- czaił się Savicevic żeby wyjść do Furmana i skończyło się gole. Po stracie gola zagraliśmy najlepsze 30 minut w sezonie. W tym okresie mogliśmy spokojnie strzelić nie jedną a 4 bramki i zamknąć mecz. po przerwie bez Brożka w ataku nie istnieliśmy. Drzazga nie dostał żadnej piłki. Savicević i Chuca przeszli obok meczu, obaj nadawali się do zmiany ale pewnie urazy Brożka i Sadloka wymusiły inne rozwiązania. Wszedł Jean Carlos i nie zagrał żadnej dobrej piłki. Kiepsko to wygląda przed derbami,
WISEŁKA KRAKÓW TO DUMA WSZYSTKICH POLAKÓW
|