|
Chuca to nie tylko dziś grał dramat.
Mam wrażenie, że gościu był dobry do tiki-taka 50 metrów od bramki grając z jakimiś dzieciakami w Hiszpanii, gdzie miał przed każdym zagraniem miał 5 metrów miejsca i minutę czasu - a jak trafił do fizycznej ligi, to zgasł.
Nawiasem mówiąc, to ten Chuca chyba sobie zaczyna uświadamiać w co się wpakował podpisując tu kontrakt.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|