Karherop napisał(a):

Nikt w mieście się nie przyzna do błędu, a ich wytykanie publiczne (choć słusznie z punktu widzenia merytorycznego ) sprawi na dziś już całkowity pat negocjacyjny.
|
Majchrowski w historii uginał się tylko jeżeli miał w tym interes lub był mocno (szczególnie medialnie) przyparty do muru. Imho nam zostałą tylko ta druga opcja:
- pokazanie klamstw urzędników (troche sie ich ostatnio uzbierało)
- oprowadzanie dziennikarzy po niedoróbkach
- konferencje prasowe
Musimy zacząć to jako środowisko rozgrywać, bo tylko tak coś osiągniemy.