Adamik napisał(a):

Co do odzyskania kasy/ części kasy - po 1. szanse uważam za znikome bo nic nie słychać o ewentualnym zajmowaniu majątku osób zatrzymanych (najpewniej wszystko przepisane lub upłynnione) po 2. taka sprawa to nie są kwestie tygodni czy nawet miesięcy a pewnie lat. Sprawy, odwołania itp. to się pociągnie długo.
Sytuacja wygląda tak, że potrzeba na tu i teraz rozwiązań pozwalających względnie spokojnie myśleć o licencjach na kolejną rundę czy sezon. Obawiam się że w obecnej formie funkcjonowania możemy pociągnąć sezon czy dwa. Jednak patrzcie jakich mamy teraz zawodników - myślę o wieku, statusie itp. Za moment Kuba czy Brożek skończą kariery. Młodzież mając opcję rozwoju finansowego nie będzie chciała tkwić w klubie będącym na granicy rentowności czy zwyczajnie popadającym w przeciętność sportową.
Wiadomo że teraz nikt nie rzuci wszystkiego na jedną szalę i nie powie - dobra wkładamy kasę żeby klub wypłynął do walki o medale a wtedy na pewno przyjdzie inwestor. No ale z drugiej strony czy jak będziemy orbitować jako ligowy średniak do tego mający ciągle problemy to ktoś się odważy w to wejść? Oczyszczenie środowiska to było jedno - pytanie czy uda się znaleźć kogoś kto przejmie stery zanim okręt nabierze zbyt dużo wody. Obawiam się że drugiej tak spektakularnej akcji jakiej byliśmy świadkami przy ratowaniu już nie uda się zrobić...
Żeby było jasne nie mówię że jest gorzej niż było - bo oczywiście nie jest - ale ciągle trzeba pamiętać że do końca problemów droga daleka.
|
100% zgoda.Odzyskanie części kasy będzie tylko wtedy, kiedy wyroki zapadną surowe a szansą na ich obniżenie będzie właśnie zwrot pieniędzy, gdzie tak jak piszesz, trochę to potrwa i nawet jeśli odzyskamy część pieniędzy to i tak nie poprawi naszej sytuacji finansowej
Tak więc stąpamy na krawędzi bo coś nasi obecni włodarze nie są w stanie znaleźć inwestora/sponsora, który pociągnął by Wisłę do góry.
Tak jak piszesz, jest duży problem z kadrą i jest wielki problem ze stadionem który jest totalnym wałem.
Nosz ....a - Majchrowski po znajomości dał przebudowywać stadion staruszkowi kompletnie nie znającego się na budowach stadionów.
Najpierw miało to być bodajże na ok 22 tyś.Strzelam że jakieś 200mln. Przyszło euro - Majchrowski się podjarał i powstał nowy projekt, już wtedy drogi.Wszystko szło w miarę, do kiedy okazało się że z Euro nici , bo ten leń sobie wymyślił że Kraków dostanie organizacje z urzędu
Nie dostał no i zaczął się cyrk. Powstał olbrzymi stadion, który okazał się stadionem tylko piłkarskim, do tego wygląda on tak że nikt nawet nie wykupił nazwy co jest ewenementem.
Reasumując , miasto wszystko s.......iło a za to ma płacić klub - nonsens , do tego już idą groźby że chca nas z tego stadionu wyrzucić.
Reasumując, sytuacja jest kuriozalna. Mamy klub ,który nadal jest marką, mamy duży stadion, na którym jak się okazało można zarabiać, pozbyliśmy się złodziei. Długi są ale one są duże dla nas, natomiast dla potencjalnych sponsorów/inwestorów, nie jest to duża kwota, szczególne że większość z nich jest rozłożona na kupę lat(TF).
Może trzeba odczekać aż ten cały cyrk się skończy i wtedy ktoś się skusi ale boje się że w tej sytuacji co jesteśmy, możemy polecieć z ligi, może nie w tym sezonie ale jak odejdą 'emeryty' a na solidnych grajków kasy nie będzie bo wszystko idzie na spłaty.