Stelio napisał(a):

|
Ich działania mogą czasami wydawać się nieajsne (jak np. wejście Królewskego w ten bajzel) i będą dosuzkiwać się logiki myślenia ludzi poprzedniego pokolenia którzy byli nastawienie tylko na materialny zysk a ich horyztony były bardzo ograniczone.
|
Według mnie Królewski czerpie mega frajdę z tego że dołączył do Wisły. Widać po jego wpisach i zachowaniu że jest bardzo podekscytowany tym wszystkim i podoba mu się to wszystko. Z nikomu nie znanego goscia stał się bardzo medialną osobą z którą dyskutuje Boniek, Borek, Stanowski, Michał Pół, najwieksi jeżeli chodzi o media. Do tego pełno wywiadów, wideo rozmów, widać że go to wszystko nakręca. Każdą pomoc dla Wisly czy udany deal z korzyścią dla klubu traktuje jak przejście kolejnego levela w grze. Dlatego jestem przekonany że Królewski nie traktuje wejścia do Wisły jako jakiś bajzel itd. Wręcz przeciwnie, pewnie to traktuje jako cos najlepszego co mogło mu się przytrafić w dotychczasowym zyciu.
Królewski znal sie z Wislockim ktory byl jak dziecko we mgle. I dlatego pojawil sie w Wisle.
Dla mnie przełomowym momentem byl powrót Kuby Błaszczykowskiego do Wisły. Od tego momentu wiedziałem że z Wisłą będzie coraz lepiej.. wtedy zeszla pozytywna lawina..