filemon napisał(a):

|
Czepianie się bardzo na siłę. Napisał, że woli wiele bramek niż mało bramek przy zbliżonych rezultatach punktowych. To całkiem normalne i zrozumiałe - mecz jest wtedy ciekawszy. To nawiasem bardziej opłacalne dla klubu: 3-3, 5-4 i 2-3 przyciąga kibiców na stadion znacznie bardziej niż 0-0, 1-0 i 0-1. I podobnie logiczne, że jeszcze lepiej byłoby wygrywać po 4-0, 5-0, bez straty bramek, dlatego liczba straconych bramek była mankamentem.
|
Adwokat?... Przecież kolega może się ustosunkować i na pewno to zrobi.
Ja raczej sugeruje że czasem warto zastosować kunktatorska grę tak jak np w meczu z Lechią w Gdańsku. Mecz z Jaga pokazał że nie zawsze warto iść na wymianę ciosów.