s1mone napisał(a):

Ja tam wolę 4:5 z Miedźią, 3:4 z Sosnowcem, 5:2 z Lechem i Lechią, 3:0 z Legią w jednym sezonie niż 4 razy po 1:0 i i raz 0:1 w plecy po meczach w stylu Kiko (tragicznym) czy Carillo (przyzwoitym). Ja nie rozumiem ludzi, którzy nie potrafią docenić tego ile frajdy nam dostarcza nasza Wisła od czasu, gdy Stolar objął stery.
Ale cóż, są koneserzy, którzy bramek oglądać nie lubią.
Ja przy oglądaniu poprzedniego sezonu miałem więcej frajdy z naszej gry niż przy 5 poprzednich razem wziętych. Dlatego też jeśli nie gramy o mistrzostwo - nie widzę powodu by zmienić system gry czy trenera.
Taka prawda.
|
Skoro akceptujesz stracone bramki to czemu w podsumowaniu poprzedniego sezonu wskazywałes stracone bramki jako jeden z największych mankamentów sezonu?

Argumentując że było ich straconych zdecydowanie za dużo (jednocześnie przed chwilą napisałeś że lubisz widowiska typu 4-5 z Miedzią czy 3-4 z Sosnowcem.)