LucjuszWielki napisał(a):

|
Naucz się czytać. Napisałem SUPER MECZ, a nie super gramy, a to jest różnica. Były emocje, ładne bramki, ładne akcje, były babole, anulowany karny itd. Mi się mecz jako widowisko podobał, pierwsza bramka Brożka, po klepce również. ale zaznaczyłem, że daleki jest od tego by napisać, że "wciąga ligę nosem" bo tak nie jest. Ligę wciągał Melikson i Carlitos jak grał u nas.
|
Ja nie pisze o Tobie bo czytam też komwntarze na innych portalach i dziwie się takiej podniecie z byle czego
Wehrmacht napisał(a):

|
Doczytałem do tego fragmentu i faktycznie na reszte szkoda czasu. Ze Śląskiem to mecz powinniśmy CO NAJMNIEJ zremisować, na luzaku z rekami w kieszeniach. A normalnie to powinnismy go wygrac. Niestety w składzie był Drzazga, a z drugiej strony udał sie komuś strzał życia 1 na 100 prób. Pisać, ze przegraliśmy ze Slaskiem, praktycznie bez sytuacji, to naprawde zahacza juz o kompletny defetyzm lub zwykłe pier*dolenie dla pier*dolenia.
|
Ze Slaskiem mielismy 2 dobre sytuacje... faktycznie jak gra sie u siebie z tak denną drużyną jak Slask to dużo... Ja powiem, że Powinniśmy wygrać ale mamy zbyt przecietnych pilkarzy, żeby wygrywać takie mecze.
Po drugie, właśnie o tym pisze... mamy w skladzie Drzazge Maka Niepsuja Janickiego Buchala. Żaden z nich nie ma techniki niektórzy nie mają kordynacji, jeden to jeździec bez głowy... nie nadają się po prostu do Wisły. Na szczęście pozbyliśmy się Bałaniuka ale dalej nie mamy obrony i napastnika.
Poza tym gre dalej opieramy na Boguskim i Brożku. Długo na tym nie pociągniemy