obikenobi napisał(a):

Wątpię, żeby chodziło o szatnię. Po meczu podszedł do niego Stolarczyk i pocieszał go jak Lisa po pamiętnym meczu z Piastem. Może po prostu tak przeżył tę stratę.
Istnieje jeszcze teoria, że to dlatego, że dostał mocno piłką w głowę podobno w którymś momencie, ale to raczej by chyba nie płakał z tego powodu.
|
Nie dostał piłką, tylko mocno zderzył się pod naszym polem karnym głową z piłkarzem Zagłębia. Obaj leżeli po tym na boisku kilka minut, sędzia musiał przerwać żeby udzielono im pomocy. Schodząc był lekko zamroczony.
Nagrałem sobie mecz i obejrzałem po powrocie do domu, na zbliżeniu było widać że mocno oberwał, nawet komentatorzy o tym wspominali.