Ogryzek napisał(a):

I jak na razie znów skutecznie.
Z chwaleniem/wyśmiewaniem trenerów poczekajmy choćby do końca rundy.
|
Nie wiem czy oglądałeś mecz, ale to Korona przeważała i gdyby nie jej żenująca skuteczność pod bramką to różnie mogło być. Nie bez powodu są czerwoną latarnią ligi - bieda czysto piłkarska aż bije po oczach. A Mamrot ustawił swoją drużynę z kontry. Mieli dwa celne strzały.
Można się jarać takim frajerstwem, ale żal gdy dobrzy piłkarze w miare stabilnym finansowo klubie są marnowani przez takie trenerskie beztalencie. Wygrywają mecze przewagą jakościową piłkarzy, indywidualnymi przebłyskami. To samo jest zresztą z Cracovią, ale ich nie żałuję. Probież tam idealnie pasuje.
Nie będę czekał z piętnowaniem tej patologii tak jak nie muszę czekać z oceną występów naszych drużyn w pucharach.
Pamiętam jak kiedyś pisałeś, że poziom ligi wzrasta. Gówno prawda, chyba że Brożek z Boguskim wraz z upływem lat zyskują na technice. Ta liga tak się rozwija że za cztery lata Paweł zamiast grać w oldbojach będzie nadal zawijał drewniaków i pakował gole w "Ekstraklasie", a trener mistrza San Marino otwierał szampana po wylosowaniu mistrza Polski. W sumie już teraz pewnie tak robią.
Korona grała lepszą piłkę, ale ma straszliwie gównianych piłkarzy.