|
Podbijam, bo się nie orientuję za bardzo w przepisach transferowych. Zawsze było tak, że pół roku przed końcem kontraktu zawodnik mógł negocjować z innym klubem.
Co do długości - wątpię, żeby kontrakt nie został podpisany do końca sezonu/rundy - więc IMO kontrakt 3 letni pewnie opiewa do czerwca, czyli do końca sezonu.
Na mój chłopski rozum: dla takich zawodników ważnym argumentem będzie indywidualny program rozwoju i wola ręka przy transferze za granicę. Jeśli będzie się dalej rozwijał w tym tempie, to kwestią czasu jest oferta nie do odrzucenia (czyli na moje - conajmniej 3mln EUR + procent od następnego transferu, chyba, że zdarzy się jakiś cud i klub stanie na nogi - ale to tylko moje gdybanie). Z Hoyo-Kowalskim pewnie będzie podobnie.
Musimy jeszcze patrzeć na inną stronę medalu - przypomnijmy sobie, kto zasiadał we władzach w marcu 2018r, a kto zasiada teraz.
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|