raindog napisał(a):

Gdyby grał inaczej, pewnie nadal kopałby się z ŁKS'em w 1 lidze. Jego problemem jest przede wszystkim brak wzmocnień - pewnie połowa składu to ludzie z 2 ligi. ...i to było widać. ŁkS lepiej operował piłką, ale Wisła była bardziej konkretna. Można spokojnie powiedzieć, że Kazek zrobił coś z niczego.
Wreszcie mecz, który naprawdę fajnie się oglądało i w zasadzie należałoby wyróżnić każdego -> każdy harował, każdy walczył i było dożo więcej wychodzenia na pozycje. Brakuje jeszcze niestety tego automatyzmu w naszej grze.
Nie popadałbym w hurraoptymizm. Tak naprawdę dopiero następny mecz zweryfikuje, w jakim jesteśmy miejscu.
|
ŁKS dobrze poukładany, sprawnie wyglądał w ataku, znacznie gorzej w przejściach z obrony do ataku i odwrotnie. Widać dobrą rękę trenera i słabą jakość piłkarzy.
U nas było i jedno, i drugie - lepsi zawodnicy. Szczerze mówiąc, dla mnie ten mecz dużo więcej mówi niż ten rok temu z Lechią u siebie. Poprzednie mecze pokazały, gdzie jest nasza podłoga. Ten, gdzie może być nasz sufit, a przecież Kuba jeszcze na dobre nie wrócił, jeszcze jest Basha.
Ósemka bardzo w zasięgu. Najważniejsze jednak jest zbudowanie jakiejkolwiek drużyny.