Myślę, że ocenę meczu trzeba podzielić na dwie połowy, a nie na dobrych i słabych piłkarzy. Mam nadzieję, że taktyka zakładała nastawienie na obronę w pierwszej ze stałymi fragmentami oraz, przy korzystnym wyniku, luz na drugiej. Wbrew pozorom poza Klemenzem, obrona pozwalała na za dużo i niestety stałe fragmenty dalej są mało zaskakujące dla przeciwnika. Środek na tle rywala okej, ale jednak zabrakło mi ruchliwej szóstki przy wyprowadzaniu piłki (vide Popovic w pamietnym meczu z Lechią) i jakiegoś przecinaka-czyściciela dla przedpola, może wtedy nie byłoby wrażenia, że ŁKS oddaje sporo strzałów. Silva sporo serducha i brawo dla niego zwłaszcza za drugą połowę (Brazylijczyk, nie Hiszpan

). A poza tym cieszmy się zwycięstwem, tak jak wdziękami Maji
