Na gorąco po meczu:
- pisałem po którymś z wcześniejszych meczów - Wojtkowski słabo wygląda w parze z Bashą, bo obaj lubią zwolnić grę, dziś, będąc samemu na boisku, zagrał swój najlepszy mecz w sezonie, choć złymi decyzjami pozbawił się gola i asysty
- najsłabszy dzisiaj Chuca, który był dobrze podwajany przez rywali, natomiast umiejętności ten piłkarz ma spore, musi się dotrzeć z Sadlokiem i będzie z niego duża pociecha
- Savicevic w swojej najlepszej dyspozycji: robi przewagę w ofensywie, świetna asysta i bramka, sprint w doliczonym czasie gry i odbiór piłki... no i tradycyjnie kilka głupich strat na kontrę
- Brożek był dzisiaj fenomenalny, znakomity, na palcach jednej ręki można wyliczyć mu złe zagrania - nasze długie piłki zmierzające w jego kierunku były przez niego tylko wygrywane i wygrywane - świetne przygotowanie już można przypisywać trenerowi Dyji?

- po prostu KUBA

- Jean Carlos Silva - chwaliłem go wcześniej, muszę pochwalić go i dzisiaj, ciekaw jestem statystyki odbiorów piłki i wygranych pojedynków - poza "miną": od Buchalika: bezbłędny
ŁKS dominował nad nami na początku pierwszej i drugiej połowy, oddawał mnóstwo strzałów z dystansu, jednak tylko strzał życia lub jakiś rykoszet mógłby dzisiaj zaskoczyć pana bramkarza Buchalika

Obrona czuje, czy za nimi stoi pewny siebie gościu, czy młodzian, któremu zdarza się odwalić jakieś wybicie piłki na aut lub puszczenie babola. Zdrowia Michał, życzę Ci zagrania pełnego sezonu w bramce Białej Gwiazdy!