|
Po kolei:
1. Jeśli nie zagra Basha, to znowu wyprowadzenie piłki od własnej bramki będzie wyglądało jak w okręgówce - znowu nikt nie podejdzie pod piłkę, rywal siądzie na stoperach i Buchaliku i skończy się długą piłką od bramkarza... a jak wiemy, nasz obecny pierwszy bramkarz ewidetnie nie przykładał się za juniorskich czasów do trenowania dalekich podań.
2. Jeśli piłkarze dalej będą grali tak niechlujnie (po meczu z Pogonią musiałem wykąpać oczy),to znowu spora część dobrze zapowiadających się akcji skończy się 40m przed bramką przeciwnika.
3. Skoro Chuca i Kuba dają sygnał, że są gotowi do gry, to trzymanie na boisku Maka i Bogusia wydaje się być nieporozumieniem.
4. Kwestia obrony - czy ktoś oprócz mnie uważa, że Janicki jest gorszy od Wasyla ?
5. Kamyczek do ogródka trenera - jak gra "nie żre" to zmiany się robi w 60 minucie, a nie w 80, bo nowi za 10 minut mogą nic nie wskórać...
Patrząc na powyższe - porażka, remis i wygrana mają takie samo prawdopodobieństwo zaistnienia.
A tak poza tym, to z okazji długiego weekendu przydałoby się zrobić kolejny w tym sezonie rekordzik frekwencji na stadionie.
Czesiu... Co ty robisz zarazo
|