|
Ja to widze tak:
Kazek wjedzie na pelnej kvrwie, zmotywowany aby pokazac najpiekniejszy futbol w swoim wykonaniu, niczym Mou na Stamford Bridge. . 90 minut, aby sie przypominiec przy R22 i w sumie szansa aby pokazac sezonem, ze zasluguje etatowo na ekstraklase. Jednak Kazek to jest Kazek wiec zakladam, ze cisnienie mu spadnie szybciej niz libido po viagrze, zacznie sie ekstraklasowa kalkulacja i chec wywiezienia cennego remisu,
Wisla nie moze wdac sie z Lodzianami w taktyczne UDO, gdyz moze sie udo albo sie nie udo. Strata bramki skomplikuje tak ten mecz, ze przy naszej kulejacej grze ofensywnej moze to oznaczac zawijke i wesoly autokar beniaminka.
Boguski Brozek graja i trenuja ze soba tak dlugo, ze z powodzniem moga wymieniac sie zonami. Wydaje sie, ze rozumieja sie bez slow i z swietnie tworzyli by razem El Muerte w Blind Football...niestety. Jak na zlosc, zawsze ktoremus przeszkadza pilka, golen lub wybieraja dosc niekonwecjonalne sposoby rozegrania.
Moze byc ciezko lecz nie musi. O wyniku nie zdecyduje przypadek a indywidualne bledy i ten kto popelni ich mniej udzieli oponentom lekcji futbolu.
Estraklase kochamy nie tylko za football ale rowniez za stadionowe emocje i atmosfere dnia meczowego. Bywaja takie spotkania, kiedy poziom sportowy jest sprawa drugorzedna a walka o zwyciestwo toczy sie na naszych trybunach. To wlasnie bedzie takie spotkanie...
Wszyscy na R22 ! Jebac LKS!
Ostatnio edytowane przez Dariook : 15.08.2019 o godz. 03:38.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|