FraMat napisał(a):

Piekło zamarzło.
Zgadzam się z @wolfym.
Dokładnie:
nasze wyniki nie odzwierciedlają naszego miejsca w szyku.
Każdy z dotychczasowych meczów mogliśmy wygrać, przegrać, albo zremisować.
I nikt nie powinien byłby się temu dziwić.
Znowu przegraliśmy po jednej, nawet niezbyt klarownej sytuacji. Ot, pech.
Dodam jeszcze: ta liga jest tak słaba, że podejrzewam, że nawet drużyna złożona z najlepszych jej graczy miałaby problem z awansowaniem do fazy grupowej LE czy LM. No chyba, że byliby w życiowej formie, przeciwników prześladowałyby kontuzje, a sędzia byłby ślepy.
|
Dawno temu Kołtoń coś takiego proponował na łamach PS, przypadkowo akurat wtedy kiedy Legia zdobyła mistrzostwo. Tylko widzisz, kiedy przychodzą puchary to najlepszych graczy ligi albo już w niej nie ma, albo rozpaczliwie szukają angażu w beniaminku 2 Bundesligi. Tych gorszych zresztą też, zostają tylko starzy i piłkarsko kompletnie żenujący.
Oglądałem (jednym okiem) Korona:Cracovia. Ja .......ę, co za paździeż. Przypadkowy farfocel Cracovii a potem obrona wyniku. I trybuny skandujące (pomiędzy WTSK) "Mamy to!". Czekam na pierwszego pokemona który patrząc na tabelkę zacznie dowodzić jak Probierz super poukładał Cracovię i przejebiemy derby z nimi piątką (już jeden gumiś tak pisał o Pogonii). Albo super trener Moskal i jego ŁKS.