|
nastroje kibiców to jedno, a faktyczna siła drużyny i wydarzenia na boisku to drugie.
Jedziemy do Szczecina z umiarkowaną dozą nadziei, ale bez hurraoptymizmu.
Pogoń nadal gra na własnym stadionie (pominąwszy cały plac budowy) i ma w swoim składzie piłkarzy, którzy mogą na boisku zrobić coś z niczego.
Z drugiej strony taki Śląsk, który wygrał z nami na fuksie, pokonuje rozpędzającą się ciuchcię z pyrlandii na jej terenie.
Logika Ekstraklasy, a raczej jej brak.
A ja pewnie będę przełączał transmisję z meczu Wisły na siatkówkę i z powrotem.
No, dobrze... żartowałem: w przerwie meczu zajrzę na halę w Gdańsku.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|