Wehrmacht napisał(a):

|
........ oddajmy glos Zbigniewowi Lachowi: Drzazga sie, ku*wa, skompromitowal tym wystapieniem. Wracaj do tej Puszczy, bo takiego kryminalu jak w tych 2 sytuacjach, to sie tolerowac nie da. Pomine juz straty czy reakcje na nie.
|
Drzazga grał nieco ponad 30 minut i dwukrotnie przytomnie wyszedł na pozycje sam na sam; w pierwszym przypadku ładnie opanował piłkę ale strzelił w słupek - 1 cm i byśmy pisali że piękna bramka.
W drugiej sytuacji zawalił ale wg mnie decyzja o lobowaniu była ok.
W akcji bramkowej uczestniczył dwukrotnie - za drugim razem przytomnie skierował piłkę do Brożka - niuans ale bez tego Brożek miałby trudniej.
Ja bym go nie skreślał. Alternatywy jakoś nie widzę.