Ogryzek napisał(a):

|
Paweł Brożek miał w tym meczu 3 kluczowe podania. 2 razy podał do Drzazgi - ale ten 2 razy spudłował sam na sam, a raz podał do Chuco i dzieki temu wygraliśmy. Ma swoje lata, ale wciąż daje sporo zespołowi.
|
Nie zachwycałbym się aż tak bardzo.
W pierwszej połowie, kiedy Górnik grał bardziej kompaktowo Brożek nie ugrał nawet jednego pierda.
Gra zaczęła się w drugiej części, kiedy to Górnik rozciągnął swoje pozycje zamiast stać na 20-30 metrze i czekać na kontry. Doszedł do tego jeszcze Vukan i wtedy już Brożek otrzymując piłkę miał kilka metrów luzu i 2-3 sekundy na podjęcie decyzji.
Prawda, że robił to dobrze, ale gdyby Górnik grał do końca tak, jak w pierwszej części dalej walilibyśmy głową w mur.
Zauważcie, że te wszystkie "kluczowe podania" Brożka były w szybkim ataku, albo nawet w kontrze. Nic przy próbie ataku pozycyjnego bez Savicevicia w rozegraniu.
Poza tym - oczy bolały w pierwszej części - nieporadność, niechlujność zagrań, niezrozumienie, niewychodzenie na pozycję, niemoc totalna.
Całe szczęście, że w końcu siadło.