KOMINEK napisał(a):

Tylko my chyba nie wydajemy na wypasiony autobus, druk programu meczowego czy tego typu zabaweczki.
Żeby ludzie przychodzili na mecze, żeby nie spaść do niższej ligi ktoś musi grać w tym jeden młodzieżowiec. Na dziś na to by zagrać cały mecz a nie ogony mamy Wojtkowskiego i tyle.
Przypomnieć jakim składem graliśmy końcówkę ubiegłej ligi ?
Naprawdę ktoś uważa że kupujemy niepotrzebnych piłkarzy?
I jeszcze jedno myślę że transfer i pensja Peszko wróciły się nam. Piłka to też show i ludzie chcą czegoś takiego.
Oczywiście nie można przeholować.
|
Szota byłby super. Gdyby nie wcześniej podpisani Wasyl i Janicki. Mamy teraz przynajmniej 5 stoperów na 2 miejaca. Hoyo to też młodzieżowiec, w dodatku tego co każdy widział - pozwalający wygrywać mecze i grać na zero z tyłu.
Zgadzam się z tym, że piłka to przede wszystkim show. Byleby nie był to nasz ostatni bal i nie musiał znów pisać takiego posta:
KOMINEK napisał(a):

Zarząd cały czas mówi że sprzedaje emocje i jest to w dużej mierze prawda.
Cały czas dostajemy informację że jest nie najlepiej ale nie jest też najgorzej że wychodzimy na prostą że Carlitosa nie musimy sprzedawać że z miastem negocjacje są na końcowym etapie, że z Bragielem też umowę niedługo podpiszemy, że mamy trenera na lata, że hiszpański model Wisły jest bardzo dobry
I nagle to wszystko pęka a zadawane pytania zostają bez odpowiedzi .
Oczywiście że klub nie może wszystkiego ujawniać że rożne negocjacje lubią ciszę, ale nie dziwmy się frustracji kibiców
bo jeśli jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle
|
Wiem, że zyski wzrosły. Dużo spłacono. Jednak gdy widzę, że mamy kadrę szerszą niż przed rokiem, robimy drugi transfer za gotówkę, podpisujemy drogiego Janickiego i Hiszpana na którego nie stać było innego klubu ESA - wciąż nasuwa mi się pytanie - czy wystarczy nie kraść, by było tak dobrze?
Napisałem już chyba wszystko co chciałem. Oby ktoś wypalił i pozwolił sobą spłacić wszystkie błędy naszego zarządu. Tak jak miało to miejsce z Brlekiem za Sarapaty. Ave Wisła!