Karherop napisał(a):

Pytanie całkiem na serio: widać że Cię boli kasa na Wasyla od socios bo co chwilę o tym wspominasz. O ile wiem nie jesteś w socios więc mógłbyś nie zarządzać nie swoimi pieniędzmi? Nic Ci do nich.
W transferach do klubu musi być balans i ciężko to nawet porównać z sytuacją z sezonu 17/18.
Wtedy mieliśmy we wrześniu 27 seniorów na kontraktach, a teraz ledwo 18.
|
Jasne, że tak. Każdego powinny wkurzać patologie. Podobnie bolało mnie jak dowiedziałem się co robił poprzedni zarząd, gdy ja dorzucałem się do zbiórki R22. Bolała mnie też kasa dorzucona przeze mnie zimą, gdy dowiedziałem się o zakontraktowaniu Peszko i to nawet ze sponsorem, za połowę jego dotychczasowej forsy. Po prostu widzę ważniejsze potrzeby. A tego typu wyrzucanie kasy na zachcianki jest jak kupowanie szlug i wódki przez rodziców biednej, zadłużonej wielodzietnej rodziny, która prosi o pomoc ludzi wokół.
Wolałbym by pieniądze z pomocy, szły na pomoc. Na zachcianki trzeba sobie samemu zapracować.
Karherop napisał(a):

Tu 400 tys tam 400 tys, jak można mówić że dla klubu z takimi długami to grosze?
Cieszy kasa ze starych transferów, ale jednocześnie nasza przyszłość szykuje się ciężko, jeśli nikogo nie sprzedamy lub nie pojawi się nowy inwestor.
Ktoś się dziwi że długi mogą byc większe niż 2 lata temu? Jeśli TF zostawiła nas z niekorzystynymi umowami (z miastem, UFA, część pilkarzy i trenerów), to logiczne że długi będą rosnąć, bo Wisła nie jest w stanie regulować samodzielnie takich zobowiązań. A już na pewno nie z podstawowej działalności.
|
Powiesz mi co tak zmieniło w ciągu roku Twoje spojrzenie na szastanie pieniędzmi?
szprotson napisał(a):

Jakie 400 ? Było 493 jak przyszedł, wyciągnął całośc, oddał 200 i 293 które zostały do spłaty....dalej sa do spłaty.
Dla płynności finansowej te 100k to też maja znaczenie.
wiec skad te 400?
|
To rok temu dla płynności finansowej znaczenie miało 100 tys. zł, a teraz nie mają większe wydatki?