WHITE*STAR napisał(a):

|
Wszystko to co opisałem świadczy raczej o tym, że ta nasza nowa polityka transferowa to jest jednak dość awanturnicza, co?
|
Bo po prostu nie stać nas w tej chwili na konsekwentną, przemyślaną i jednorodną DŁUGOTERMINOWĄ politykę transferową, więc stosujemy doraźnie quasi-politykę łatania potrzeb na danej pozycji "najlepszą DOSTĘPNĄ opcją w tych uwarunkowaniach". Raz to będzie młodzieżowiec, raz emeryt, raz jakiś dawny talent, który potrzebuje odbudowania. W tym momencie nie mamy możliwości sprowadzenia pełnowartościowego piłkarza na warunkach konkurencyjnych. Sorry, taki mamy klimat.
Ciut bardziej perspektywicznie, z tego co mówił p.o. prezesa, postawiliśmy na (ryzykowne) wyczekiwanie na okazje w ramach posezonowej wyprzedaży tych pełnowartościowych piłkarzy, co to się nigdzie nie załapią w międzyczasie. Kiedyś ogromnym zwolennikiem tej strategii był Osuch i trzeba mu przyznać, że zbudował na jej bazie całkiem dobry zespół uwzględniając proporcję cena-jakość. Po prostu jak się jakiś w miarę sensowny piłkarz nigdzie nie załapie, bo wcześniej przeszarżował w wymaganiami, to potem drastycznie schodzi z oczekiwań finansowych.
Więc jeśli naprawdę tak jest, to realne wzmocnienia dopiero się pojawią za jakiś miesiąc i nie ma sensu teraz oczekiwać nie wiadomo czego. Inna sprawa czy i kogo znajdziemy potem, czy będzie gotowy do gry i czy się sprawdzi. Pożyjemy, zobaczymy.