Karherop napisał(a):

Wszystko fajnie, ale kontuzjogenny to może być sport, a nie zawodnik. Chyba że nazywasz się Borysiuk i powodujesz kontuzje innych. 
Te propozycje Borysiukow, Tralek, itp do niczego nie prowadzą . Z paroma wyjątkami to piłkarze do bólu przeciętni któryvh forma pikuje w dół. Co mielibyśmy z nimi osiągnąć? Już wolę widzieć Boguskiego który coś dla tej drużyny znaczy...
Trzeba ogarnąć kogoś z zagranicy który będzie chciał się u nas wypromować vide Basha lub Savicevic. Myślę że skauting coś robi od 2 miesięcy, bo w zasadzie od transferów Maka, Niepsuja i Janickiego mieliśmy tygodnie " posuchy " z jedynym Silva które przyszedł z testów. Coś się musi dziac w gabinetach działu skautingu.
|
Ten dział i gabinety znajdują się w Nibylandii czy gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie? Polityka transferowa Wisły to szukanie okazji (Szot jako 5 do brydża środkowy obrońca), znani ligowcy w dołku (Peszko, Mak, Klemenz i Janicki) i znajomi znajomych (Kort, Niepsuj, Burliga, Trałka, Piech, Frączczak). Dobrze, że Silvę i Vukana jacyś agenci nam podrzucili.
Tu nie ma planowania. Tu nie ma nawet człowieka do planowania - dyrektora sportowego. Stolarczyk myśli ewidentnie tylko o najbliższym sezonie i liczy, że dzięki znajomością swoich i kolegów uda mu się zbudować jako taką kadrę.
Karherop napisał(a):

|
Gdzieś Głowacki i Kondak mają swoje biurka, co nie?
|
Kondak od maja nie pracuje w Wiśle. Natomiast o Głowackim można powiedzieć tyle, że jest na liście płac.
Dobrze, że jest za to 300 tys. zł od Socios na krzesełko przy samej murawie dla Wasilewskiego
