|
On walczy w nie swojej wadze. Ani nie ma szczeki na tę wagę, ani ciosu. Zszedłby niżej to może by gdzieś koło czolówki się kręcił. No ale jemu od dzieciaka zrobiono pranie mózgu i krzywdę, a że jest mało inteligentny to jego chore ambicje albo wyrzadza mu krzywdę fizyczną na przyszłosć, albo się totalnie będzie dalej ośmieszał bo jego każdy lepszy bokser obija a niedługo, a może nawet i już, ta jego szklana psychika ("będę mistrzem świata, kto to jest Adamek, Gołota czy Michalczewski, Michalczewski walczył z samymi kelnerami...") sprawi, że pierwszy lepszy pięściarz go obije. On w ringu ma strach w oczach przed przyjmowaniem mocnych ciosów. Dostaje pierwszą bombę w miarę czysto i się blokuje. A taki był zajebisty ten Ajtuj.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|