Pablito napisał(a):

ciężko mieć politykę transferową - skoro klub zmieniał praktycznie 3 razy właścicieli w ostatni 3 lata.
Mając w dodatku 30 baniek długu do spłaty na już - kupmy znowu 30 piłkarzy potem będziemy myśleć jak zapłacić.
|
Minęło 7 miesięcy pracy obecnych władz. Organizacyjnie zrobiono mnóstwo. Jednak sportowo nie ma nawet osoby, która miałaby zacząć tworzyć jakąś wizję polityki sportowo-transferowej. I choć będą mnie tu dalej wyśmiewać to będę powtarzać, aż niektórzy się nie obudzą, że naszym najpilniejszym transferem jest dyrektor sportowy.
Być może zaraz do Wisły trafi Serafin Szota - w sumie byłby fajny transfer. Młody, reprezentant Polski, podobno okazja. Rzecz w tym, że na środek obrony jest już mający problemy z trafianiem w piłkę 27-letni Janicki, a przy nim Klemenz. Na ławce za 25 koła miesięcznie od Socios siedzi Wasilewski, a podobno nasz najzdolniejszy junior Hoyo-Kowalski nie łapie się nawet na powiększoną w tym sezonie ławkę rezerwowych. W obwodzie na tę pozycję są jeszcze Sadlok, Burliga i Szot. Taka to nasza przemyślana polityka transferowa i "stawiający na młodzież" Stolarczyk.